[O twórczości] Fotowyzwanie: Las

Kiedy dowiedziałam się, jakie fotowyzwanie  mam wykonać w jednym z sierpniowych tygodni, ucieszyłam się niezmiernie. Temat bowiem brzmiał Las, a las to jeden z moich ulubionych motywów w fotografowaniu. Pomyślałam sobie, że to będzie bułka z masłem, zgarnęłam aparat i poszłam w teren. Mojej zuchwałości rzeczywistość szybko utarła uszy, bo jednak ograniczona czasowo i terenowo fotografia nie jest takim hop siup i mam świetne zdjęcie. Powiem Wam szczerze, że kompletnie nie jestem zadowolona z efektu dwugodzinnej realizacji tego tematu, ale chciałabym się mimo wszystko nimi podzielić, żeby pokazać, jak ten proces się potoczył. Czytaj dalej

Reklamy

[Galeria] Gdzie mieszkają leśne stwory

Bór, deszczem skąpany jak czar był cudny. Stawali chwilami i brali w siebie piękno wiosennego rozkwitu oczami, uszami, całą piersią i byli skupieni majestatem arcydzieł. Wreszcie zatrzymali się nad strugą graniczną. Od zachodzącego słońca paliła się toń, jak roztopione złoto, daleko, długo.

Maria Rodziewiczówna Lato leśnych ludzi

Lato leśnych ludzi to książka mojego dzieciństwa. Czytałam ją w kółko wyobrażając sobie, że to ja zamieszkuję przez wiosenno-letni sezon w drewnianej chacie w środku Lasu, zanurzona w przyrodzie. Do dzisiaj nie spełniłam tego marzenia, ale po Lesie spaceruję często, synchronizując się z jego tętnem. Czasem Las pozostaje niedostępny, skryty i niegościnny. Ale bywa, że otwiera przede mną skrawki swoich tajemnic i wtedy mam przyjemność pokłonić się przed jego mieszkańcami.

Czytaj dalej

[Prezent] Tapeta na listopad

Fotografując, staram się oddać na zdjęciach realizm tego, czego byłam świadkiem. Rzadko się zdarza, żebym zabierała się za abstrakcje. Kiedy jednak spacerowałam sobie po bieszczadzkich lasach pewną jesienią, kolorystyka drzew tak mnie zauroczyła, że spróbowałam pokazać ją nieco inaczej. Efekt zabawy z poruszaniem i drganiem obiektywu możecie zobaczyć na listopadowej tapecie. Czytaj dalej

[Galeria] Bagienny bałagan

Bagna to nie tylko rozległe przestrzenie z bajkowymi zachodami i łosiami w tle. Bagna to także wciśnięte w lasy i puszcze pułapki dla nieostrożnych wędrowców oraz nieocenione schronienie dla licznych zwierząt. Pozostawione samo sobie puszczańskie bagno tworzy harmonijny nieład pełen pięknych elementów. Kiedy pojawiam się w takim miejscu, natychmiast zmieniam obiektyw na szerokokątny i szukam kompozycji, co w takim chaosie bywa wyzwaniem. Zdjęcia w tej galerii zostały zrobione w ciągu ostatnich kilku lat – na biebrzańskich bagnach oraz w białowieskiej puszczy.

Czytaj dalej

[Opowieści o zwierzętach] O sarnie

Pewnej wiosny siedzieliśmy sobie o zmierzchu w okolicach bagna Wizna czekając na bobry (w końcu doczekałam się ich dopiero niedawno i to w Krynicy), kiedy po raz pierwszy usłyszałam najdziwniejszy odgłos na świecie. Niby szczekanie, ale z pewnością nie psa, donośne i złowrogie, kompletnie nie kojarzące mi się z żadnym znanym gatunkiem. Odruchowo przyjęłam pozycję – uciekamy, bo zaraz zje nas potwór! – ale, jak się okazało lęk był zbędny. Lornetką i obiektywem przeszukaliśmy teren, z którego wydobywał się ten podejrzany dźwięk, co ze względu na wieczorną porę nie było łatwe. Czytaj dalej

[Prezent] Tapeta na grudzień

Bardzo się cieszę na nadchodzącą zimę. Lubię wówczas chodzić po lesie. Cudownie jest obserwować, jak nie tak dawno tryskający energią i barwą świat kurczy się, jego kolory nikną pod białą warstwą śniegu, a z pozbawionej wiosenno-letnich barw gęstwiny wyłaniają się duchy puszczy. Czytaj dalej