[Prezent] Tapeta na czerwiec

Bohaterką czerwcowej tapety jest czernica, stała bywalczyni rezerwatu Łężczok, gdzie często w wiosennym okresie wybieram się na fotograficzne spacery. Lubię, kiedy typowo wodne ptaki, które najczęściej widujemy pływające na stawie, wychodzą na brzeg i dają się sfotografować w całej swojej kaczej okazałości. Czytaj dalej

Reklamy

[Prezent] Tapeta na grudzień

Uwielbiam zimę w Bieszczadach. Szczególnie taką, która pokrywa śniegiem całą okolicę, tworząc w ten sposób krainę niczym z bajki. Uwielbiam wydeptywać nową ścieżkę w świeżym śniegu, chłonąc otaczające mnie surowe piękno. Zeszłoroczna zima należała właśnie do takich. Nawet lokalni mieszkańcy mówili, że już dawno nie było takiej bezkompromisowej pory śniegu i mrozu. Ciekawe, co tegoroczna zima ze sobą przyniesie… Czytaj dalej

[Prezent] Tapeta na listopad

Fotografując, staram się oddać na zdjęciach realizm tego, czego byłam świadkiem. Rzadko się zdarza, żebym zabierała się za abstrakcje. Kiedy jednak spacerowałam sobie po bieszczadzkich lasach pewną jesienią, kolorystyka drzew tak mnie zauroczyła, że spróbowałam pokazać ją nieco inaczej. Efekt zabawy z poruszaniem i drganiem obiektywu możecie zobaczyć na listopadowej tapecie. Czytaj dalej

[Prezent] Tapeta na październik

Na październikowej tapecie typowo tatrzański obrazek. Przez zaangażowanie w fotografię przyrodniczą, dużo więcej czasu spędzam na nizinach niż w górach. I pomyśleć, że kiedyś nie wyobrażałam sobie nie jechać w góry jak tylko nadarzyła się możliwość. Zmieniamy się nieustannie 🙂 Trochę mi tego szkoda, bo jak widać, o przyrodnicze zdjęcie na górskim szlaku, nietrudno. Być może tej jesieni zamiast nad stawy pojedziemy w końcu w przeciwnym kierunku. Czytaj dalej

[Prezent] Tapeta na wrzesień

Wrzesień kojarzy mi się z wielotysięcznymi stadami żurawi, które gromadzą się przed odlotem. Rok temu jesienią przez kilka dni obserwowałam je w Dolinie Baryczy. Kiedy dzień chylił się ku końcowi zlatywały się ze wszystkich stron na wypuszczonym stawie i donośnym klangorem wypełniały całą przestrzeń, a ja słuchałam ich z wielką przyjemnością. Ostatniego wieczora przed wyjazdem, poszłam w to miejsce raz jeszcze. Uderzyła mnie wszechogarniająca cisza – żurawie odleciały. Odloty to bardzo smutny, refleksyjny czas przyrody przed nadejściem pory mroku. Pocieszające jest to, że wiosną znów usłyszymy znajome odgłosy, a w między czasie oddamy jesiennej i zimowej aurze, która także przynosi wiele wspaniałych wrażeń.

Czytaj dalej

[Prezent] Tapeta na sierpień

Bohaterem sierpniowej tapety jest wodniczka, niepozorny ptaszek, który ściąga do Polski obserwatorów z całego świata. W naszym kraju gniazduje około 25% jej populacji. Wodniczka jest skrajnie zagrożona wyginięciem, bowiem na cały świecie zostało zaledwie 20 tysięcy par tych ślicznych ptaków. Miałam szczęście obserwować wodniczki w Biebrzańskim Parku Narodowym w sierpniu, tuż przed ich odlotem.

Czytaj dalej