[Historia jednego zdjęcia] Wszystko za słonecznik

Dzisiaj trochę na przekór porze roku coś dla ochłody. Poniższy artykuł został opublikowany w zeszłorocznym zimowym numerze Głosu Przyrody, edukacyjnym kwartalniku dla całych rodzin poświęconym przyrodzie Polski. Czasopismo zawiera dużo różnorodnych materiałów dla dzieci, ich rodziców, edukatorów i dla każdego zainteresowanego polską naturą. Sama go przeczytałam od deski do deski, dowiadując się wielu ciekawych rzeczy. Bardzo się cieszę, że mój artykuł znalazł się na łamach tego pisma i mam nadzieję, że spodobał się czytelnikom. Czytaj dalej

Reklamy

[Opowieści o zwierzętach] O pliszce żółtej

Wiosną tego roku jechaliśmy sobie nad Biebrzę i docierając na miejsce zaczęłam się zastanawiać, kiedy nadarzy się pierwsza okazja do zrobienia ładnego zdjęcia. Nie minęło kilka minut, kiedy wjechaliśmy do Strękowej Góry i zauważyliśmy siedzącą przy drodze pliszkę żółtą. Nie bała się nas nic a nic, więc wystawiłam aparat z samochodu i oto mam ilustrację do wpisu o kolejnym gatunku.

Czytaj dalej

[O twórczości] Fotowyzwania

Jako miłośniczka fotografii regularnie czytuję różne strony i blogi o tematyce fotograficznej i niemalże wszędzie można się zetknąć z zabawą dla czytelników, jaką są fotowyzwania. Zabawa polega na tym, że raz na tydzień rzucony jest temat do fotografowania i zadaniem dla uczestników jest w ciągu tego tygodnia zrobić zdjęcie (bądź zdjęcia), które będą do niego pasować. Czytaj dalej

[(Nie)Codziennik fotograficzny] Bliskie spotkania bobrowego stopnia

Niemalże każdy fotograf przyrody powie, że wykonanie zdjęć przedstawicielom wymarzonego gatunku wymaga nie lada przygotowań, odbębnienia niezliczonych godzin w czatowniach, przeczytania wszystkich dostępnych materiałów na jego temat i przeprowadzenia wielu rozmów z fotografami, którzy już to mają za sobą. Zgadzam się z powyższym w całkiem dużym stopniu, ale doświadczenie podpowiada, że czasem kluczem do sukcesu bywa zwyczajny fart. Tak też się stało podczas weekendu spędzonego w Krynicy.

Czytaj dalej

[(Nie)Codziennik Fotograficzny] Parówki na piasku

 

Zawsze chciałam zobaczyć foki w naturalnym środowisku. Dotychczas miałam okazję oglądać je w ogrodach zoologicznych oraz w fokarium na Helu, ale nigdy nie widziałam ich na wolności. Obserwacja fok stała się zatem świetnym celem przy okazji wielkanocnego wypadu do Gdańska. I jak się okazało, celem osiągniętym, bo oglądanie fok nad Bałtykiem okazało się nie być jakimś wielkim wyzwaniem. No może z wyjątkiem dwukrotnego kilkukilometrowego spaceru do ujścia Wisły w rezerwacie Mewia Łacha, z pełnym fotograficznym osprzętem przy akompaniamencie chłodnego wiatru. Czytaj dalej

[Po drugiej stronie aparatu] Etyka fotografa przyrody – część 2

Kozica

Etyka fotografa przyrody – część 1

W części pierwszej napisałam, co myślę na temat zachowania fotografów w sytuacji podchodzenia do zwierzęcia w jego naturalnym środowisku. Dzisiejszy wpis będzie dotyczyć rozważań sytuacji odwrotnej – kiedy to fotograf czeka, jak zwierzę podejdzie do niego. Niekoniecznie biernie. I nie zawsze bez szkody dla zwierzęcia. Czytaj dalej

Sezon karmnikowy – odsłona trzecia

Sezon karmnikowy – odsłona pierwsza i druga. Karmnikowa lista obecności.

Żeby ocenić, czy jest zimno, zamiast na termometr wystarczy spojrzeć do karmnika. Po spadku temperatury zrobiło się zdecydowanie tłumnie. Wprawdzie nadal przeważają największe i najpospolitsze łakomczuchy, czyli wróble i sikorki, to dzisiaj pojawiły się także pierwsze dzwońce (nie udało mi się niestety zrobić im zdjęcia) oraz dwa osobniki, które są albo czyżami albo młodocianymi szczygłami (nie wiem, kiedy te ostatnie zmieniają upierzenie na dorosłe). Przewertowałam kilka atlasów i nadal nie potrafię  zidentyfikować, co to. Bardziej obstawiam czyża.  Jeśli ktoś z Was wie, co to za delikwent kuka z iglaków na zdjęciu, będę wdzięczna za informację w  komentarzu. Czytaj dalej