[(Nie)codziennik fotograficzny] Sezon karmnikowy 2018/2019 – podsumowanie listopada

O rany! Po tak długiej przerwie w blogowaniu, nie potrafię sklecić nawet jednego zdania. Siedzę, gapię się w monitor i nie potrafię zebrać myśli wymazując niemalże wszystko, co wystukam na klawiaturze. Dlatego będzie krótko. Ale mam na to całkiem niezłe usprawiedliwienie! Otóż latem przyszła na świat moja córeczka, która całkowicie zawładnęła moim sercem i czasem. Powoli zaczynamy się synchronizować na tyle, że odnajduję małymi krokami przestrzeń na powrót do swoich projektów. Zupełnie się z tym nie spieszę, bo nie one są teraz najważniejsze, ale przyszła jesień, zrobiło się zimno i do ogrodu zleciały się ptaki dopominając o swoje. Nie pozostawiły mi innego wyboru i zmusiły do otwarcia kolejnego już sezonu karmnikowego. Oto podsumowanie pierwszego miesiąca działalności naszej ogródkowej jadłodajni.

Czytaj dalej

Reklamy

O tym, jak dzięcioł przeszkodził mi w drugim śniadaniu

Majowe weekendy zdecydowanie kojarzą mi się z wypadami na Jurę, gdyż jest to najlepszy czas na powspinanie się w skałach. Nie za zimno, nie za gorąco i słońce pozostaje wysoko na wiele godzin. Ja wprawdzie ze wspinaniem mam coraz mniej wspólnego, bo wolę biegać z aparatem po lesie, ale mój mąż oraz nasi znajomi nadal są entuzjastami tej bardzo przyjemnej aktywnej formy wypoczynku. Zatem w większość majowych niedziel pakujemy plecaki (jeden ze sprzętem wspinaczkowym, a drugi fotograficzny), ustalamy ze znajomymi miejsce i w drogę. Nie marudzę specjalnie na ten wybór, bo jurajskie skały znajdują się w przepięknych okolicznościach przyrody i zawsze znajdzie się w pobliżu jakiś fajny las albo pola, gdzie można powędrować z aparatem.

Tak też było tym razem. Kiedy wybraliśmy Straszykowe Skały, gdzie wystraszyło mnie jedynie to, że rejon ten mieści się w bardzo stromym kawałku lasu i musiałam zachowywać sporą dawkę ostrożności chodząc po nim obładowana sprzętem, aby nie wywinąć orła. Orła udało mi się nie wywinąć, ale nawinął mi się dzięcioł i o nim właśnie będzie ten wpis. Czytaj dalej