[Opowieści o zwierzętach] O bobrze

Mam małego fizia na punkcie bobrów i uwielbiam je fotografować. Wbrew pozorom jest to spore wyzwanie, bo mimo wielkiego bałaganu, jaki bobry wokół siebie robią (nie sposób przeoczyć miejsca, gdzie mieszkają), to zwykle ich poszukiwanie kończy się na potykaniu na powalone przez nie drzewa oraz nieumyślnym wkładaniem nogi w otwór wentylacyjny ich nory, który bardzo lubi mieścić się na ścieżce. Pierwsze próby ich sfotografowania zaczęły się nad kanałem, ale jak się okazało nie był to bóbr, tylko piżmak, potem było nieco lepiej, a kwintesencja bobrzego występowania pojawiła się w okolicach Krynicy. A skoro już tyle było o fotografowaniu tych przesympatycznych zwierzątek, teraz będzie co nieco o samym gatunku. Czytaj dalej

Reklamy

[Fotolokacje] Kanał w Wiśle Małej

Fotolokacje to nowy cykl wpisów o moich ulubionych miejscach, gdzie uwielbiam robić zdjęcia. Chciałabym, aby docelowo stworzył subiektywny przewodnik po bardziej i mniej znanych zakątkach Polski, które uważam za godne polecenia dla obserwatorów przyrody i miłośników fotografii. Czytaj dalej

[(Nie)Codziennik fotograficzny] Bliskie spotkania bobrowego stopnia

Niemalże każdy fotograf przyrody powie, że wykonanie zdjęć przedstawicielom wymarzonego gatunku wymaga nie lada przygotowań, odbębnienia niezliczonych godzin w czatowniach, przeczytania wszystkich dostępnych materiałów na jego temat i przeprowadzenia wielu rozmów z fotografami, którzy już to mają za sobą. Zgadzam się z powyższym w całkiem dużym stopniu, ale doświadczenie podpowiada, że czasem kluczem do sukcesu bywa zwyczajny fart. Tak też się stało podczas weekendu spędzonego w Krynicy.

Czytaj dalej