[Opowieści o zwierzętach] O bobrze

Mam małego fizia na punkcie bobrów i uwielbiam je fotografować. Wbrew pozorom jest to spore wyzwanie, bo mimo wielkiego bałaganu, jaki bobry wokół siebie robią (nie sposób przeoczyć miejsca, gdzie mieszkają), to zwykle ich poszukiwanie kończy się na potykaniu na powalone przez nie drzewa oraz nieumyślnym wkładaniem nogi w otwór wentylacyjny ich nory, który bardzo lubi mieścić się na ścieżce. Pierwsze próby ich sfotografowania zaczęły się nad kanałem, ale jak się okazało nie był to bóbr, tylko piżmak, potem było nieco lepiej, a kwintesencja bobrzego występowania pojawiła się w okolicach Krynicy. A skoro już tyle było o fotografowaniu tych przesympatycznych zwierzątek, teraz będzie co nieco o samym gatunku. Czytaj dalej

Reklamy

[Opowieści o zwierzętach] O pliszce żółtej

Wiosną tego roku jechaliśmy sobie nad Biebrzę i docierając na miejsce zaczęłam się zastanawiać, kiedy nadarzy się pierwsza okazja do zrobienia ładnego zdjęcia. Nie minęło kilka minut, kiedy wjechaliśmy do Strękowej Góry i zauważyliśmy siedzącą przy drodze pliszkę żółtą. Nie bała się nas nic a nic, więc wystawiłam aparat z samochodu i oto mam ilustrację do wpisu o kolejnym gatunku.

Czytaj dalej

[Opowieści o zwierzętach] O wodniczce

Stojąc na Długiej Luce, wyostrzam wszystkie zmysły i uważnie obserwuję ruszające się trawy z nadzieją, że tym razem to nie wiatr nimi poruszył. Słuch wyczulony jest na najmniej donośny dźwięk. W końcu się pojawia. Mała, niepozorna wizytówka Biebrzańskiego PN, dla której ściągają obserwatorzy z różnych stron kraju i nie tylko. A co jest w niej tak szczególnego? Czytaj dalej

[Opowieści o zwierzętach] O sarnie

Pewnej wiosny siedzieliśmy sobie o zmierzchu w okolicach bagna Wizna czekając na bobry (w końcu doczekałam się ich dopiero niedawno i to w Krynicy), kiedy po raz pierwszy usłyszałam najdziwniejszy odgłos na świecie. Niby szczekanie, ale z pewnością nie psa, donośne i złowrogie, kompletnie nie kojarzące mi się z żadnym znanym gatunkiem. Odruchowo przyjęłam pozycję – uciekamy, bo zaraz zje nas potwór! – ale, jak się okazało lęk był zbędny. Lornetką i obiektywem przeszukaliśmy teren, z którego wydobywał się ten podejrzany dźwięk, co ze względu na wieczorną porę nie było łatwe. Czytaj dalej

[Opowieści o zwierzętach] O jarząbku

Jarząbek zwyczajny (Tetrates bonasia) naznaczony jest złym fatum od samej swojej nazwy począwszy, bowiem już Pliniusz użył na niego nazwy bonus, podkreślając walory kulinarne jego mięsa.  I tak już niestety zostało.

Jarząbek jest sporej wielkości leśnym ptakiem, podobnym do kuropatwy. Jest jednak od niej cięższy, bardziej krępy o gęściejszym upierzeniu, co ma mu pomóc w przetrwaniu srogich zim. Długość jego ciała wynosi od 35 do 40 cm, a rozpiętość skrzydeł może sięgać do 60 cm. Samca jarząbka można odróżnić po czarnym podgardlu. Czytaj dalej

[Opowieści o zwierzętach] O szczygle

Jest malutki, ale niesamowicie kolorowy. Należy do najładniej i najjaskrawiej upierzonych ptaków europejskich. Nie sposób pomylić go z innym gatunkiem. Szczygieł (Carduelis carduelis), bo o nim mowa, jest gatunkiem małego ptaka z rodziny łuszczakowatych dość licznie zamieszkującym Polskę. Wiele razy mignął mi przed oczami podczas fotograficznych łowów, czasem nawet przysiadł na krzaczku skłonny zapozować do zdjęcia, ale potem zmieniał zdanie i odfruwał, pozostawiając po sobie tylko kolorowe wspomnienie. W końcu, w rezerwacie Łężczok, zatrzymał się na tyle długo i na tyle blisko, że uchwyciłam go na zdjęciu, co stało się doskonałym pretekstem, żeby napisać o nim kilka zdań na blogu. Czytaj dalej

[Opowieści o zwierzętach] O ślepowronie

W wierzeniach słowiańskich uważany był za psychopomposa, czyli przewodnika dusz, który towarzyszył zmarłym w przeprawie przez rzekę odgraniczającą świat żywych od umarłych. Jego nazwa łacińska, nycticorax, oznacza nocnego kruka,  ze względu na to, że uaktywnia się wyłącznie po zapadnięciu zmroku. Jego złowrogie upiorne krakanie zwiastowało śmierć tym, którzy go słyszeli.  O jakim stworzeniu mowa? Czytaj dalej