[O twórczości] W poszukiwaniu przestrzeni – część 3

Część 1      Część 2

To dobry namiot – powiedział Włóczykij.

Kometa nad Doliną Muminków  Tove Jansson

Znacie to uczucie, kiedy nawet we własnym domu, najbezpieczniejszym azylu na świecie, nie potraficie znaleźć sobie miejsca? Wypracowany twórczy kącik staje się niczym obce terytorium, w którym nie da się pracować, bo każdy kąt, każdy pokój emanuje złowrogą atmosferą. W efekcie dajecie za wygraną i zamiast zajmować się pracą twórczą włączacie bezmyślny film. Albo problem jest bardziej trywialny – nie macie możliwości przeznaczenia kawałka przestrzeni na swoją wyłączność. Co wtedy? Czytaj dalej

Reklamy

[O twórczości] W poszukiwaniu przestrzeni – część 2

W poszukiwaniu przestrzeni – część 1

Specjalnie na potrzeby niniejszego wpisu znalazłam sobie inny niż zwykle kącik twórczy, aby na te pozostałe spojrzeć z dystansem, bo tak trzeba, jeśli chce się im poprzyglądać z dystansu. Położyłam się zatem na kocu w ogródku i otrzepując się co chwilę z pajączków, mrówek oraz pszczółek, rozpoczynam kolejny wpis z cyklu W poszukiwaniu przestrzeni. Czytaj dalej

[O twórczości] W poszukiwaniu przestrzeni – część 1

W ramach moich rozważań o kreatywności, na samym początku pojawił się cykl zatytułowany (Bez)względność czasu, w którym przedstawiłam szereg pomysłów na jego opanowanie i odnalezienie cennych chwil na działalność twórczą, których (na pozór tylko) tak bardzo nam brakuje. Jeżeli chcecie poczytać te wpisy, to kliknijcie tutaj. Bardzo mnie interesuje, czy moi stali czytelnicy wdrożyli opisane w nich pomysły i z jakim skutkiem. Podzielcie się wrażeniami w komentarzach!

Pod koniec tamtego cyklu obiecałam kolejny, o ujarzmianiu przestrzeni, której od czasu nie da się oderwać i tak samo jak on, ma istotny wpływ na naszą działalność twórczą. Oto i pierwszy odcinek. Czytaj dalej

[O twórczości] Ostatnie rozmyślania o kreatywności

Z każdą kolejną chwilą zajmowania się fotografią, zaczynam dochodzić do wniosku, że życie artysty bardzo przypomina układ zero-jedynkowy. Fakt ten wydaje się być całkowicie wbrew intuicyjnemu wyobrażeniu kreatywności jako płynnego strumienia, który porusza się jak nurt wartkiej rzeki, rozlewa się niczym leniwe jezioro albo sunie gwałtownie w dół w postaci wodospadu. Czytaj dalej

[O twórczości] Pomodoro znaczy pomidor

Zwykle tak bywa, że najprostsze pomysły są najlepsze, a w ogóle pełnia szczęścia nastąpi, gdy ktoś ten pomysł zastrzeże i zrobi na tym biznes. To była moja pierwsza myśl, kiedy po raz pierwszy dowiedziałam się o technice Pomodoro. Czy słuszna? Niebawem mam zamiar się o tym przekonać testując metodę na sobie, a póki co dzielę się z Wami odkryciem i informacjami tej dość przydatnej strategii zarządzania czasem. Informacje na jej zaczerpnęłam z oficjalnej strony The Pomodoro Technique.

A więc, co to jest? Pomodoro Technique   jest bardzo prostym i skutecznym sposobem na usprawnienie pracy oraz nauki i zapewne wszelkich twórczych projektów. Już wiem, że wypróbuję ją do obrabiania zdjęć, których ilość narasta w zastraszającym tempie i za chwilę okaże się, że będę potrzebować roku wolnego, aby sobie z tym tematem poradzić.

Czytaj dalej

[O twórczości] Słowa-klucze

Miałam już nic nie publikować w starym roku, ale wpis na Ziarenkach mnie natchnął, bo coroczne słowa-klucze  wybieram od dłuższego czasu i pomyślałam, że kilka zdań o nich może być fajnym twórczym kopniakiem na nadchodzące kolejne dwanaście miesięcy dla każdego z Was. Czytaj dalej