[(Nie)codziennik fotograficzny] Sezon karmnikowy 2018/2019 – podsumowanie listopada

O rany! Po tak długiej przerwie w blogowaniu, nie potrafię sklecić nawet jednego zdania. Siedzę, gapię się w monitor i nie potrafię zebrać myśli wymazując niemalże wszystko, co wystukam na klawiaturze. Dlatego będzie krótko. Ale mam na to całkiem niezłe usprawiedliwienie! Otóż latem przyszła na świat moja córeczka, która całkowicie zawładnęła moim sercem i czasem. Powoli zaczynamy się synchronizować na tyle, że odnajduję małymi krokami przestrzeń na powrót do swoich projektów. Zupełnie się z tym nie spieszę, bo nie one są teraz najważniejsze, ale przyszła jesień, zrobiło się zimno i do ogrodu zleciały się ptaki dopominając o swoje. Nie pozostawiły mi innego wyboru i zmusiły do otwarcia kolejnego już sezonu karmnikowego. Oto podsumowanie pierwszego miesiąca działalności naszej ogródkowej jadłodajni.

W tym roku zmieniliśmy lokalizację karmnika, z większym dostępem do światła i nieco innym otoczeniem. Dzięki temu poza fotografowaniem ptaków na przymocowanej do karmnika gałązce mam szansę na uchwycenie ich na drzewie i krzewach. Po pierwszych tygodniach obserwacji okazało się, że zmiana ta była strzałem w dziesiątkę. Być może to przypadek lub inne przyczyny, ale w porównaniu z poprzednimi sezonami, zlatuje się nieporównywalnie więcej głodomorów. Nie mam obecnie dużo czasu na przesiadywanie w mojej przyokiennej czatowni, więc tym razem liczę raczej na szczęście niż nagrodę za cierpliwość w postaci ładnych kadrów. Pierwsze dwa tygodnie okazyjnego kukania w wizjer (ptaki zaczęliśmy dokarmiać w połowie listopada) pokazały, że nie mam się czym martwić.

W listopadzie, w samym karmniku albo w jego okolicy pojawili się przedstawiciele aż piętnastu gatunków. Największą niespodzianką były pierwsze zaobserwowane odwiedziny dzięcioła dużego, który do tej pory nie kwapił się na poczęstunek. W dodatku ładnie zapozował do zdjęcia. Poniżej lista gatunków oraz galeria zdjęć zrobionych w listopadzie, z których jestem najbardziej zadowolona. Miłego oglądania!

W dniach od 14. do 30.listopada w karmniku pojawiły się: sierpówka, raniuszek, modraszka, bogatka, kos, sójka, rudzik, sosnówka, wróbel, mazurek, gołąb, zięba, sroka, dzwoniec oraz dzięcioł duży. Wprawdzie to nie ptak, ale kilka razy zaobserwowałam skaczącą radośnie po drzewach wiewiórkę.

Dzięcioł duży

Sierpówka

Modraszka

Mazurek

Mazurek

Bogatka

Sójka

 

Reklamy

5 thoughts on “[(Nie)codziennik fotograficzny] Sezon karmnikowy 2018/2019 – podsumowanie listopada

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.