[Inspiracje] Lawrence z Arabii

Źródło: Wikimedia Commons

Dzisiejsza Inspiracja może się dla fotografa i/lub miłośnika przyrody wydawać dziwna, ale nie jest to żadna pomyłka. Prowadzący kurs fotograficzny, w którym kiedyś uczestniczyłam, powiedział, że w rozwoju swojego stylu fotograficznego bardzo pomaga oglądanie zdjęć innych, analizowanie ich kompozycji i koncepcji, z czym się absolutnie zgadzam i praktykuję. Poszłam jednak za tą sugestią dalej i szukam inspiracji do fotografii także w ruchomych obrazach. Lawrence z Arabii mnie pod tym względem urzekł i poza przypomnieniem sobie klasyki klasyków kina, stał się świetną lekcją, jak komponować obraz. Czytaj dalej

Reklamy

[Opowieści o zwierzętach] O pliszce żółtej

Wiosną tego roku jechaliśmy sobie nad Biebrzę i docierając na miejsce zaczęłam się zastanawiać, kiedy nadarzy się pierwsza okazja do zrobienia ładnego zdjęcia. Nie minęło kilka minut, kiedy wjechaliśmy do Strękowej Góry i zauważyliśmy siedzącą przy drodze pliszkę żółtą. Nie bała się nas nic a nic, więc wystawiłam aparat z samochodu i oto mam ilustrację do wpisu o kolejnym gatunku.

Czytaj dalej

[(Nie)codziennik fotograficzny] Złośliwe podróżniczki

Zazwyczaj jest tak, że w ferworze codzienności i rzadkich okazji na wypad fotograficzny, czuję totalny niedosyt robienia zdjęć, mam wyrzuty sumienia, że aparat stoi na półce i patrzy się na mnie wzrokiem pokrzywdzonego stwora. Jakkolwiek dziwacznie to zabrzmi, zdarzają mi się także zupełnie odwrotne chwile, kiedy fotografowania mam dość i najchętniej kopnęłabym te wszystkie fotograty, położyła na trawie i oddała słodkiemu nicnierobieniu. Tak też się poczułam po tygodniowych wakacjach nad Biebrzą minionej wiosny. Czytaj dalej

[Przypominajka] Zapomniane wpisy

Na blogu Art of Nature przez ponad dwa lata nazbierało się mnóstwo wpisów. Niektóre czytane i komentowane częściej, niektóre rzadziej. Seria przypominajkowych wpisów, które chcę publikować raz w miesiącu, ma na celu przypomnienie Wam trzech tekstów, które w blogowych statystykach znajdują się gdzieś na szarym końcu. Może znajdziecie wśród nich coś wartego przeczytania lub obejrzenia. Tworzenie takich wpisów jest dla mnie taką małą sentymentalną podróżą do zapomnianych trochę miejsc i zdarzeń. Zapraszam 🙂

Czytaj dalej

[Fotolokacje] Kanał w Wiśle Małej

Fotolokacje to nowy cykl wpisów o moich ulubionych miejscach, gdzie uwielbiam robić zdjęcia. Chciałabym, aby docelowo stworzył subiektywny przewodnik po bardziej i mniej znanych zakątkach Polski, które uważam za godne polecenia dla obserwatorów przyrody i miłośników fotografii. Czytaj dalej

[Prezent] Tapeta na październik

Na październikowej tapecie typowo tatrzański obrazek. Przez zaangażowanie w fotografię przyrodniczą, dużo więcej czasu spędzam na nizinach niż w górach. I pomyśleć, że kiedyś nie wyobrażałam sobie nie jechać w góry jak tylko nadarzyła się możliwość. Zmieniamy się nieustannie 🙂 Trochę mi tego szkoda, bo jak widać, o przyrodnicze zdjęcie na górskim szlaku, nietrudno. Być może tej jesieni zamiast nad stawy pojedziemy w końcu w przeciwnym kierunku. Czytaj dalej

[Rytmy przyrody] Równonoc jesienna

Niniejszym wpisem koło roku na blogu zamknęło się. Jest to bowiem jedyny brakujący do tej pory artykuł o świętach przyrody, celebrowanych zgodnie z ruchem Ziemi względem słońca. Równonoc jesienna to pomost między wiosennymi i letnimi świętami światła a jesienno-zimowymi świętami ciemności. Dlatego też jest takim wesoło-smutnym czasem przejścia. Żegnamy lato obfitymi plonami, godząc się jednak z tym, że za chwilę dni staną się wyraźne krótsze od nocy i nadejdzie czas mroku.

Czytaj dalej