[Inspiracje] Międzynarodowy Dzień Ptaków i wystawa fotograficzna w ŚOB

Zapraszam Was serdecznie do udziału w obchodach Międzynarodowego Dnia Ptaków w Śląskim Ogrodzie Botanicznym w Mikołowie, które odbędą się już 2.kwietnia. Do ogrodu z aparatem zaglądam dość często, o czym pisałam już tutaj. Tym bardziej zrobiło mi się miło, kiedy zaproszono mnie do współtworzenia towarzyszącej obchodom wystawy fotograficznej, która poświęcona jest rzecz jasna ptakom.

Czytaj dalej

[Rytmy przyrody] Wiosenna równonoc

 

W czasie ciemnych zimowych miesięcy nic nie wskazuje, że cokolwiek w przyrodzie jeszcze się zmieni. Wokół panuje atmosfera nicości i niezmienności. Nie ma zieleni, jest tylko monotonna biel, szarość i czerń wypełniająca całą przestrzeń. Czasem optymizmu doda jedynie błękit bezchmurnego nieba, ale nie na długo, bo ciemność o tej porze roku przejmuje władanie nad światem bezwzględnie i bezlitośnie.

Każde święto przyrody ma swój urok. Ale żadne nie nadchodzi z taką gwałtownością i nadzieją, jak Ostara, czas wiosennej równonocy. Przejście między czasem zimowym a letnim działa na przyrodę niczym budzik, który gwałtownie wyrywa ją z odrętwienia, skutkując wulkanicznym wybuchem zieleni, światła i miłości. Jasność znów zaczyna dominować w wiecznym tańcu z ciemnością. Budzi się nowa stara energia. Czytaj dalej

[Historia jednego zdjęcia] Sezon na puszczyki

Zimowe wyprawy w Bieszczady nieodłącznie kojarzą mi się z sowami, a w szczególności z puszczykiem uralskim, prawdziwym duchem bieszczadzkich ostoi. Mimo licznego występowania w tym rejonie, sporych rozmiarów oraz bardzo charakterystycznego wyglądu, łatwo go przeoczyć. Nie dość, że porusza się bezszelestnie, to siedzący, wtopiony w zimowy leśny krajobraz, jest nie do wypatrzenia. Możecie być jednak pewni, że puszczyk natomiast wypatrzy i wyniucha Was z kilometra, a potem zapewne zniknie niczym zjawa. Żeby zrobić zdjęcie puszczykowi, trzeba wiedzieć kogo szukać, gdzie szukać, kiedy szukać i jak szukać. Mglisty dzień pod koniec stycznia w nieco zapomnianej i dzikiej części Bieszczadów wydał się idealną porą, aby osiągnąć ten cel. Czytaj dalej

[Inspiracje] Skarby są w nas

Jakie są Wasze pierwsze skojarzenia ze słowem >inspiracja<? Książka, film, cytat, obraz, dźwięk, inny człowiek, zdjęcie, piosenka? Łączy je jedno – są zewnętrzne wobec nas samych. Czy ktoś z Was pomyślał o sobie jako o źródle inspiracji do dalszego działania?  Szukając nowych bodźców i motywacji zwykle rozglądamy się dookoła, szukając wszędzie, poza miejscem, gdzie pochowane są największe skarby.  Nie szukamy w nas. Czytaj dalej

[Rytmy Przyrody] Imbolc

Dzisiaj Imbolc, przyrodnicze święto wyznaczające środek drogi pomiędzy zimowym przesileniem a wiosenną równonocą. Wprawdzie jeszcze trwa pełnia zimy, ale zaczynam zauważać pierwsze oznaki nadchodzącej Zmiany. Promienie słońca coraz odważniej ogrzewają powietrze, dni stają się zauważalnie dłuższe, kosy przymierzają się do porannych treli, ptaki drapieżne rozpoczynają loty godowe. Niby niewielkie sygnały, ale jednak coś, co pozwala znowu uwierzyć, że czas jasności i czas słońca wkrótce do nas powróci.

Art Of Nature Blog

izerskie13

Kolejnym świętem przyrody na Kole Roku po Samhain i Yule jest Imbolc. Najmroczniejszy czas zimy już za nami i 1.lutego znajdziemy się dokładnie w połowie drogi między przesileniem zimowym (Yule) a wiosenną równonocą (Ostarą).  Imbolc wyznacza moment, kiedy słońce znajduje się już dość wysoko nad horyzontem, dzięki czemu dni stają się coraz dłuższe i w przyrodzie zaczynają się pojawiać pierwsze oznaki wyczekiwanej przez wszystkich wiosny. Zatem jest co świętować.

View original post 849 słów więcej

[Prezent] Tapeta na luty

Zdjęcie przeznaczone na lutową tapetę zrobiłam dokładnie rok temu w Bieszczadach. Zima wówczas była bardzo łagodna nie dorównywała tej, która obecnie zaszczyca nas swoją obecnością. Dni były zazwyczaj bardzo pochmurne, a o zaśnieżonym krajobrazie można było zapomnieć. Pod koniec pobytu wybraliśmy się na wycieczkę do Dźwiniacza, wysiedlonej przygranicznej osady. Był to jedyny wówczas dzień, kiedy śnieg zdecydował się przyprószyć korony drzew, a słońce przebić przez chmury i pokolorować niebo. Czytaj dalej

[Galeria] Tęsknota za przestrzenią

Potrzebuję przestrzeni do życia. Przestrzeni wielowymiarowej, która sięga dalej niż horyzont, wyżej niż chmury i głębiej niż korzenie. Bez granic, bez końca i bez początku. Nieokreślonej, nienarzuconej i niczyjej. Szukam jej, gdziekolwiek jestem. I czasem zdarzy się, że uderzy we mnie swym ogromem i wszechwładnością. Wówczas nie pozostaje mi nic innego, tylko zanurzyć się w niej i poddać jej energii. Czytaj dalej